TIME TO WARM IT UP

No Comments »

TIME TO WARM IT UP

Oversized Lapels Tweed Coat



1.       The material: 45% wool, 55% polyester wool blen
2.       Detail: Exquisitely made, Draping Cutting, boucle surface, open front design, slim fit, simple but classic. comfy and cozy.
3.       Suitable occasion: casual , day time.
4.       Style:


Casual: Pair it with solid blouse, a pair of skin-tight jeans and sneakers or ankle boots would be perfect outfit for everyday occasion.

Edgy and punk: Layered it with solid mini dress, patterned leggings or tights and classic ankle boots then you’re ready to toughen it up.
Office look: Team up with solid top, a bodice pencil skirt, and high-heels would create a stylish-look.
Ad: the over-sized coat comes in draping cut, easy but classic. This deep grey tweed coat crafted in worsted wool keeps out the cold perfectly, classic oversized lapels and draping cut design bring out your feminine inside, perfect with a sweater dress, tights, and boots. Go get heated.

 




MONDAY - CHEDER

No Comments »



/ spodnie szalik H&M
/ futro RIVER ISLAND
/ buty REEBOK
/ torba ZARA


ALEXANDER WANG X HM

9 Comments »

5.30  Pobudka, kilka budzików, byleby nie zaspać. Początkowa koncepcja - być na 8, godzinka wcześniej wystarczy, żeby kupić coś ładnego. Na bieżąco śledząc instagrama (#ALEXANDERWANGxHM) , zobaczyłam zdjęcia z Chin - ludzie z namiotami pod wejściem, ustawieni w kolejce już dzień wcześniej. Pierwsza reakcja? Śmiech. Kilka godzin później relacja z Sydney (#hmaustralia), gdzie cała kolekcja wyprzedała się w ciągu 30 min. Uśmiech z mojej twarzy znikł. Rano wstałam już praktycznie ubrana, założyłam buty i kurtkę, narzuciłam szalik na szyję a przy okazji namalowałam dwie kreski na oczach, żeby na przypadkowym zdjęciu nie wyjść conajmniej tragicznie. 



6.50 Szybkim krokiem pod drzwi! Galeria jeszcze zamknięta - kilka osób przed wejściem już stoi. Pomyślałam, jak wypada prawdziwemu człowiekowi-hipokrycie, co za wariaci! Od której oni tam stoją? Spokojnie, zapale papierosa, usiądę, mam jeszcze godzinę do otwarcia galerii.

7.00 Pan ochroniarz otwiera drzwi i mówi "jeśli do hm'u to prosze", dla innych zamknięte. Szybko dopalam papierosa i biegnę za innymi. Patrze i niewierze. Na dole już parę osób w kolejce. Jak oni się tam wzięli? Stoję w kolejce, super. Jestem w pierwszej trzydziestce. Jestem święcie przekonana, że wszystkie ubrania są w zasięgu mojej ręki. Jakaś miała pani rozdaje kawę, oczywiście podpisaną AWxHM. Miło, strzelam fotkę, chcę wrzucić na instagrama - no cóż nie ma wifi, jest dopiero 7.15. 


8.20 Jakieś dwie panie nagle wchodzą do kolejki za nami, twierdząc że stały tu od rana. Dziwnie.. Jakaś mała kłótnia z tego powodu, no cóż nie wszyscy są uczciwi. W międzyczasie poczułam się jak małpka w ZOO, ponieważ ludzie stojący na piętrze wyżej, śmiali się i robili zdjęcia ludziom w kolejce, która ciągle się powiększała. 

8.57 Nogi całe z waty, poczułam przypływ adrenaliny, czułam się trochę jak w "Igrzyskach Śmierci" , przed wjazdem na arenę.



9.00 GOTOWI? START! Wszyscy zaczynają biec jak szaleni. Dlaczego tylko u nas nie było opasek czasowych? (Grupa osób wchodzi na określoną godzinę, ma kilka minut na zakupy, po czym wchodzi kolejna) Ludzie biegną jak zwierzęta. Rzucili się na wszystko! Szybkim krokiem dobiegłam do wieszaków - szukam sukienki którą chciałam kupić, nie znalazłam, podchodzę do drugiego - pusty, obracam się, patrzę na wieszak przy którym stałam 7 sekund temu - pusty. Nagle włączył mi się dziwny instynkt przetrwania. Zaczęłam łapać co popadnie. W ciągu minuty wszystkie wieszaki były puste. Kierunek - góra - dział męski. Tam trochę mniej osób, ale widzę że ze mną biegnie duża liczba osób. Odpuściłam. popatrzyłam na parę wieszaków, które miałam w ręce - nie jest tak źle. Poszłam do przymierzalni. Dorwałam sukienkę którą chciałam - XS i M, myślę sobie ś w i e t n i e. Patrzę - całkiem fajna sukienka z pianki, cała czarna - przymierzam. Przepiękna, za duża. Jeszcze jakieś nieciekawe legginsy. 

9.10 Wyszłam z przymierzalni, a ludzie jak sępy z pustymi rękami pod przymierzalnią chcą oczami wyszarpać ci rzeczy które trzymasz w ręce pytając "bierzesz to wszystko?" . Słyszę jakiś złośliwy komentarz dziewczyny, mniej więcej w moim wieku "boże żałosne co tu się dzieje" - poczułam lekką zazdrość. Bo albo ktoś miał pełne ręce, albo zupełnie nic. Dziewczyny zaczęły się wymieniać ubraniami.
Szukałam z utęsknieniem krótkiego szarego topu z długim rękawem, ale nikt nie chciał się wymienić. Już zrezygnowana porozdawałam kilka rzeczy dziewczyną, które nic nie miały. Jedna nawet miała do mnie pretensje 'dlaczego dałaś te legginsy tamtej dziewczynie, przecież mówiłam ci, że jak ich nie chcesz, to ja je chce!' ,podnosząc na mnie głos. Zostały mi w ręce 2 rzeczy. Czarna sukienka za duża i druga sukienka, która nie wpadła mi w oko oglądając wcześniej kolekcje, ale ok. Może być. Lepszy rydz niż nic. Na szczęście jakaś miła pani z obojętną miną wymieniła się na rozmiar S. 

10.00 Stoję przy kasie. Fajnie dostałam znów coś za darmo, tym razem srebrny plecak, który po kilku godzinach na allegro znajdziemy za 100zł! Wzięłam pięknie zapakowane ubrania z lady płacąc nieziemską cenę i wyszłam szczęśliwa. Naprawdę szczęśliwa. To moja pierwsza rzecz z kolaboracji H&M z projektantem. Zawsze ciekawiła mnie otoczka wokół ubrań hi-fashion, prawdziwych projektantów. I coś w tym jest. Doświadczyłam tego na własnej skórze. Masz w końcu coś, czego nie mogą mieć wszyscy. Nosząc na sobie dobre imię marki, czuję się na prawde dobrze.




BEST INSTAGRAM MOMENTS ALEXANDERWANGxHM










NEW IN - ZARA BOOTS

1 Comment »



ZARA BOOTS - 149 PLN

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Litka Nawara (@szczotka) Wł.


ZARA KIDS MOCCASINS - 179 PLN